
Kołtun nie jest kwestią estetyki. Zbita sierść ciągnie skórę przy każdym ruchu, nie przepuszcza powietrza i zatrzymuje wilgoć, a pod spodem robi się idealne miejsce na podrażnienia i stan zapalny.
Gdzie powstają najszybciej
Za uszami, pod pachami, w pachwinach, na ogonie i między opuszkami. To miejsca, gdzie sierść ociera się o siebie i o obrożę - dlatego nawet u regularnie szczotkowanego psa warto sprawdzać je co kilka dni.
Cztery nawyki, które robią różnicę
- Szczotkuj krótko, ale często - pięć minut dziennie działa lepiej niż godzina raz w tygodniu.
- Używaj właściwego narzędzia: pudlarka do włosa długiego, grzebień metalowy do kontroli, undercoat rake do podszerstka.
- Zawsze rozczesuj psa przed kąpielą. Woda zaciska istniejące kołtuny tak, że później nie da się ich rozdzielić.
- Po spacerze w lesie i po deszczu przejrzyj sierść - rzepy i błoto to początek każdego kołtuna.
Kiedy jest już za późno
Jeśli grzebień nie przechodzi przy skórze, a kołtuny tworzą zwarty pancerz, rozczesywanie oznacza dla psa kilka godzin ciągnięcia skóry. W takiej sytuacji proponujemy krótsze strzyżenie i zaczynamy od czystej karty - z planem, jak w domu utrzymać włos do następnej wizyty.
Masz wątpliwość, czy kołtuny da się jeszcze rozczesać? Zadzwoń i opisz sytuację albo wpadnij pokazać psa. Ocenimy to bez zobowiązań.